Przemyślenia i refleksje na temat trudnego procesu stawania się rodzicem uwikłanym w liczne relacje ze światem zewnętrznym, przede wszystkim z instytucjami oświatowymi.
poniedziałek, 6 września 2010
Machiavelli może być dumny
Oglądając program informacyjny, na jednym z licznych kanałów oferowanych przez UPC, zupełnie przypadkowo natrafiłam na informację o tym jak tzw. "celebryci" robią wiele dobrego uczestnicząc w różnych kampaniach społecznych. No cóż.... A propos "celebrytów" mam swoje własne zdanie - istnieją tylko dzięki fanom, którzy zrobili z nich swoich bożków, całkowicie zapominając, że ich zadaniem tu na Ziemi jest kreować własne życie, a nie ślepo podążać za innymi. Zostawmy jednak problem "fanów" im potrzebni są dobrzy terapeuci. Wróćmy do "celebrytów". Miałabym wielkie wątpliwości żeby prosić o użyczenie wizerunku taką osobę jak Dorota Robaczewska. Kobieta, która obnosi się ze swoim hedonizmem na każdym kroku nie powinna być wciągana do żadnych akcji dobroczynnych, charytatywnych i innych akcji społecznych, gdyż jest to wyraźny sygnał wysłany do młodych ludzi, że akceptujemy świat "wartości" uznawanych przez tę panią. Jest to nie do zaakceptowania. Czy rzeczywiście w naszym świecie zapomnieliśmy o tym, by szanować i brać za wzór ludzi porządnych?!!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz