Nie znoszę "zabaw halloweenowych" - to całkowicie obce naszej kulturze i mentalności imprezki, których organizowanie jest nakręcane przez coraz bardziej rozbudowujący się biznes dyniowy.
Od Amerykanów powinniśmy przejąć ducha przedsiębiorczości,tajemnicę budowania zintegrowanych lokalnych społeczności, w których każdy przedsiębiorca, każda firma czuje się współodpowiedzialna za edukację dzieci, ale nie to głupawe "święto". Na cóż zabawa jest miła i przyjemna i nie wymaga wysiłku, w przeciwieństwie do konieczności zmieniania rzeczywistości. Tyle, że w Polsce nie będzie lepiej od imprez halloweenowych - chyba, że tym, którzy siedzą w dyniowym biznesie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz